23 Czerwiec 2017, 19:14



Jedenasta Niedziela Zwykła

18.06.2017, 10:26

zdjęcie niedostępne

Komentarz do Ewangelii
Św. Jan Chryzostom (ok. 345-407), kapłan w Antiochii, potem biskup Konstantynopola, doktor Kościoła
Homilia o obfitych żniwach, 10, 2-3; PG 63, 519-521

„Wielkie żniwo”


Wszelkie prace rolnika kończą się żniwami. Jakże zatem Chrystus może nazwać żniwem dzieło, które dopiero się rozpoczyna? Bałwochwalstwo panowało na ziemi...Nierząd, cudzołóstwo, rozpusta, chciwość, kradzież, wojny... Tyle zła napełniało ziemię! Żadne ziarno nie zostało rzucone. Ciernie, osty, chwasty, pokrywające ziemię, nie zostały jeszcze wyrwane. Żaden pług nie został pociągnięty i żadna bruzda się za nim nie pojawiła.

Jakże zatem Jezus może mówić, że żniwo jest wielkie?... Apostołowie są z pewnością poruszenie i zmieszani: „Jakże my możemy otworzyć usta, stać przed tyloma ludźmi? My, Jedenastu, mamy pouczać mieszkańców ziemi? Czy będziemy potrafili, nieuczeni, stawić czoła mędrcom; ogołoceni - uzbrojonym; poddani - władzy? Znamy tylko jeden język, czy uda nam się dyskutować z barbarzyńskimi ludami, mówiącymi w obcych językach? Kto nas przyjmie, nie rozumiejąc nawet naszego języka?”

Jezus nie chce, żeby podobne rozumowanie pogrążyło ich w rozpaczy. Dlatego nazywa Ewangelię żniwem.To jakby im mówił: „Wszystko jest gotowe, wszystko jest przewidziane. Posyłam was zbierać dojrzałe zboże; możecie siać i zbierać tego samego dnia”. Kiedy rolnik idzie na pole zbierać żniwo, jest pełen radości i jaśnieje szczęściem. Nie myśli o trudach i znojach, jakie może napotkać... „Użyczcie mi waszego języka - mówi Chrystus, ujrzycie dojrzałe ziarno w spichlerzach króla”. Dlatego następnie posyła ich, mówiąc: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20).

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa - Boże Ciało

15.06.2017, 11:49

zdjęcie niedostępne

Komentarz do Ewangelii
Św. Jan Maria Vianney (1786-1859), kapłan, proboszcz z Ars
Wybrane myśli Proboszcza z Ars

Eucharystia otwiera bramy Raju


Gdyby można było dobrze pojąć wszelkie dobra, ukryte w świętej Komunii, to nie potrzeba by nic więcej, żeby zadowolić serce człowieka.

Nasz Pan powiedział : „O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje” (J 16,23b) Nigdy nie przyszłoby nam na myśl, żeby prosić Boga o Jego własnego Syna. Ale czego człowiek nie mógł sobie wyobrazić, Bóg to uczynił. Czego człowiek nie może powiedzieć ani pojąć i czego nie ośmieliłby się pragnąć, Bóg, w swojej Miłości, powiedział, wymyślił i wykonał.

Bez Boskiej Eucharystii nie istniałoby żadne szczęście na tym świecie, życie stałoby się nieznośne. Kiedy przyjmujemy świętą Komunię, przyjmujemy naszą radość i szczęście. Dobry Bóg, pragnąc ofiarować siebie w Sakramencie swojej Miłości, obdarzył nas głębokim pragnieniem, które tylko On może zaspokoić... Obok tego pięknego Sakramentu jesteśmy jak osoba umierająca z pragnienia przy rzece, a wystarczy tylko, żeby pochyliła głowę!... Jak biedak obok skarbu - wystarczy, by wyciągnął dłoń!

Gdyby można było dobrze pojąć wszelkie dobra, ukryte w świętej Komunii, to nie potrzeba by nic więcej, żeby zadowolić serce człowieka.

Uroczystość Najświętszej Trójcy

11.06.2017, 20:22

zdjęcie niedostępne

Ewangelia wg św. Jana 3,16-18.

Jezus powiedział do Nikodema: "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.
Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.
Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego."