25 Styczeń 2020, 13:25





Szósta Niedziela Wielkiego Postu. Niedziela Palmowa

01.04.2012, 08:53

zdjęcie niedostępne

Niedziela Palmowa

Ostatnie niedziela przed Wielkanocą, pierwszy dzień Wielkiego Tygodnia - okresu upamiętniającego ukrzyżowanie i śmierć Jezusa Chrystusa. Jest to święto chrześcijańskie, ruchome - w 2012 roku Palmowa Niedziela wypada 1 kwietnia.

Tło historyczne - Wydarzenia Biblijne
Niedziela Palmowa to dzień upamiętniający przybycie Jezusa do Jerozolimy. Jak podają wszyscy czterej ewangeliści było to przybycie uroczyste i triumfalne. Wjeżdżającego Chrystusa witały tłumy z okrzykiem "Hosanna Synowi Dawida"

A tłumy, które Go poprzedzały i które szły za Nim, wołały głośno:
Hosanna Synowi Dawida!
Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!
Hosanna na wysokościach! (Mt.21)

Po wjeździe do miasta Jezus przepędził kupczących ze świątyni (wg. Św.Mateusza) i uzdrowił chorych co wywołało gniew kapłanów. (Według Ewangelii Św. Marka przepędzenie kupców miało miesjce następnego dnia.)

Zwyczaje, tradycje, obrzędy, liturgia
Pierwszy dzień Wielkiego Tygodnia to jednocześnie dzień radosnych procesji palmowych upamiętniający wjazd Jezusa do Jerozolimy ale również dzień rozpoczynający tydzień żałoby i zadumy nad śmiercią Chrystusa.
Liturgia składa się z kilku części. Porannej Mszy Świętej, podczas której święci się palmy (stąd nazwa święta). Po mszy następuje uroczysta procesja palmowa na wzór IV wiecznych procesji jerozolimskich. Niedzielny wieczór to już okres zadumy i wyciszenia, podczas której odbywają się czytania fragmentów Ewangelii związanych z ostatnimi dniami życia Jezusa Chrystusa.
O ile zwyczaj procesji palmowych pochodzi z początków IV wieku naszej ery, o tyle święcenie palm to tradycja młodsza - pierwsze wzmianki wskazują, że pochodzi z XIw. Poświęcone palmy powinny być przechowywane przez prawie cały rok, aż do spalenia w Środę Popielcową.

Piąta Niedziela Wielkiego Postu

25.03.2012, 09:12

zdjęcie niedostępne

EWANGELIA

A wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon [Bogu] w czasie święta, byli też niektórzy Grecy . Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go mówiąc: "Panie, chcemy ujrzeć Jezusa". Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi. A Jezus dał im taką odpowiedź: "Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy . Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec. Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Nie, właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę . Ojcze, wsław Twoje imię!". Wtem rozległ się głos z nieba: "Już wsławiłem i jeszcze wsławię". Tłum stojący [to] usłyszał i mówił: "Zagrzmiało!" Inni mówili: "Anioł przemówił do Niego". Na to rzekł Jezus: "Głos ten rozległ się nie ze względu na Mnie, ale ze względu na was. Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony. A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony , przyciągnę wszystkich do siebie". To powiedział zaznaczając, jaką śmiercią miał umrzeć.

J 12,20-33

Czwarta Niedziela Wielkiego Postu - Laetare

18.03.2012, 09:03

zdjęcie niedostępne

EWANGELIA

Jezus powiedział do Nikodema: "Jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego,
aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne.
Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.
Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.
Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.
A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki.
Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków.
Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu".

J 3,14-21

Trzecia Niedziela Wielkiego Postu

11.03.2012, 09:56

zdjęcie niedostępne

EWANGELIA

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus udał się do Jerozolimy. W świątyni napotkał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: "Weźcie to stąd, a nie róbcie z domu mego Ojca targowiska!" Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie . W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: "Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?" Jezus dał im taką odpowiedź: "Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo". Powiedzieli do Niego Żydzi: "Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?" On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy więc zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus. Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w imię Jego, widząc znaki, które czynił. Jezus natomiast nie zwierzał się im, bo wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co w człowieku się kryje.

J 2,13-25

Druga Niedziela Wielkiego Postu

04.03.2012, 08:53

zdjęcie niedostępne

EWANGELIA

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich.
Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden folusznik na ziemi wybielić nie zdoła.
I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem.
Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: "Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza".
Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni.
I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!».
I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa.
A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych.
Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy "powstać z martwych".

Mk 9,2-10


<< poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 [104] 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 127 128 129 130 131 132 133 134 następna >>