19 Kwiecień 2019, 22:25





Święte Triduum Paschalne: Wielki Piątek Męki Pańskiej

19.04.2019, 09:41

zdjęcie niedostępne

Oto drzewo Krzyża,
na którym zawisło
Zbawienie świata


Misterium śmierci Jezusa przeraża i oszałamia, fascynuje, a jednocześnie trwoży, bo to przecież śmierć Boga-Człowieka. Po dziś dzień zdumienie i bezradne milczenie ogarnia nas wobec umierającego Pana naszego Jezusa Chrystusa. Przeżył to już prorok Izajasz, zapowiadając Mesjasza "przebitego za nasze grzechy, zdruzgotanego za nasze winy". Dlatego pisze: "Wielu osłupiało na Jego widok - tak nieludzko został oszpecony [...], mnogie narody się zdumieją, królowie zamkną przed Nim usta" (Iz 52,14-15). Ale też dodaje: "Po udręce i sądzie został usunięty, a kto się przejmuje Jego losem?" (Iz 53,8).

Nasza obecność na wielkopiątkowej liturgii świadczy, że my przejmujemy się losem rozpiętego na Krzyżu Zbawiciela. Dlatego stańmy blisko Krzyża, obok Maryi, Jana, Marii - żony Kleofasa i Marii Magdaleny. Wsłuchajmy się, jakby pierwszy raz w życiu, w głos Miłości Ukrzyżowanej: "Ojcze, przebacz im!" (Łk 23,24). On kocha mnie i modli się za mnie do Ojca w niebie. Kocha mnie takim, jakim jestem: grzesznym i wciąż grzeszącym, kocha mnie nie tylko "pomimo" moich grzechów, ale przede wszystkim "ze względu" na moją nędzę moralną i wynikające z niej zagrożenie wiecznym potępieniem.

Odnieśmy każdy do siebie te przejmujące słowa: "On się obarczył [moim] cierpieniem, On dźwigał [moje] boleści, [...] a w Jego ranach jest [moje] zdrowie. Wszyscyśmy pobłądzili jak owce, każdy z nas obrócił się ku własnej drodze, a Pan zwalił na Niego winy nas wszystkich, [...] [a On] nawet nie otworzył ust swoich [...] i oręduje za przestępcami" (Iz 53,4-7.12).

Zadumajmy się, znów jakby pierwszy raz w życiu, boć to pierwszy rok nowego wieku, nad słowami umierającego Jezusa: "Wykonało się!" (J 19,30). Co się wykonało? Zbawcza wola Ojca, "[który] tak [...] umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony" (J 3,16-17). Przypomina to nam dzisiaj też List do Hebrajczyków: "A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają" (Hbr 5,9).

Siostry i Bracia! Samo rozważanie męki Chrystusa nie wystarczy do zbawienia. Jezus czeka na nasze pełne miłości włączenie się w Jego mękę, śmierć, ale też i w zmartwychwstanie do nowego życia. Przeżywając konanie naszego Zbawiciela, słyszymy jeszcze jedno słowo umierającego za nasze grzechy Boga-Człowieka: "Potem Jezus świadom, że już wszystko się dokonało, aby się wypełniło Pismo, rzekł: "Pragnę"" (J 19,28). Chwila konania nie jest czasem wypowiadania górnolotnych deklaracji i rzucania wielkich słów. Patrząc na potworne wyczerpanie Boga-Człowieka na Krzyżu, zadajmy sobie w szczerości sumienia pytanie: co dla mnie osobiście oznacza to Chrystusowe wołanie: "pragnę"? Jakim pragnieniem powodowany oddawał swą boską Krew, kropla po kropli, czego pragnął umierając za mnie?

Odpowiedzi musi szukać każdy z nas w Ewangelii. Czytając ją uważnie, będziemy znajdować odpowiedź na pytanie, czego On ode mnie oczekuje, czego pragnie. W dzisiejszy wieczór proszę zwrócić uwagę na jedną sugestię, zawartą w modlitwie Chrystusa: "[Ojcze], uświęć ich w prawdzie [...]. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie" (J 17,17-19). A więc odpowiedź jasna. Jezus umiera za mnie, abym mógł stać się świętym! Przypuszczam, Siostry i Bracia, że kontemplacja Ukrzyżowanego w dniach Wielkiego Postu, doprowadziła każdego z nas do konfesjonału. Teraz, zaufawszy Jego miłosiernej miłości, starajmy się być wierni swej godności ludzi odkupionych, aż dojdziemy do pełni świętości i w chwili naszej śmierci usłyszymy zapewnienie Zbawiciela: "Dziś ze Mną będziesz w raju!" (Łk 23,43).

Wielki Czwartek

18.04.2019, 08:46

zdjęcie niedostępne

Czwartek to dzień Ostatniej Wieczerzy, podczas której Jezus zapowiada zdradę Judasza,ustanawia sakramenty Eucharystii i Kapłaństwa oraz przepowiada zaparcie się Świętego Piotra. Po wieczerzy Jezus z uczniami udaje się do ogrodów Getsmani gdzie zostaje pojmany przez wysłanników Sanhedrynu (rady żydowskiej).

"Gdy On jeszcze mówił, oto nadszedł Judasz, jeden z Dwunastu,
a z nim wielka zgraja z mieczami i kijami, od arcykapłanów i starszych ludu.
Zdrajca zaś dał im taki znak: "Ten, którego pocałuję, to On; Jego pochwyćcie!".
Zaraz też przystąpił do Jezusa, mówiąc: "Witaj Rabbi!", i pocałował Go"
Mt 26 47-49)

Szósta Niedziela Wielkiego Postu. Niedziela Palmowa

14.04.2019, 10:29

zdjęcie niedostępne

Niedziela Palmowa każdego roku stawia nam to samo pytanie, z którym próbujemy uporać się przez całe nasze życie. Jak to możliwe, że tłumy ludzi, które witały radośnie Zbawiciela wjeżdżającego do Jerozolimy, zamieniły się w tłumy, które podpuszczone przez arcykapłanów, Uczonych w Piśmie i faryzeuszy kilka dni później w najbardziej zawzięty sposób domagały się śmierci Pana Jezusa. W dzisiejszych czasach dodatkowo dochodzi nam jeszcze jedno pytanie. Jak to możliwe, zwłaszcza biorąc pod uwagę nasze współczesne przywiązanie do tzw. demokracji, że Zbawiciel przegrywa z kretesem zarządzony przez Piłata plebiscyt? Zostaje skazany de facto przez tłum domagający się Jego śmierci, podczas, gdy w tym samym czasie uniewinniony zostaje również wolą ludu, pospolity przestępca Barabasz.
Te pytania od czasów Zbawiciela kładą się cieniem na sumieniu całej ludzkości. My sami przecież potrafimy jednego dnia pełni gorliwości, niczym Piotr zapewniać, że za Jezusa gotowi jesteśmy na śmierć, drugiego dnia przeszkadzają nam przykazania, denerwuje Kościół a nawet wiarę w Pana poddajemy niekiedy w wątpliwość, sami zdając się wiedzieć lepiej, co Zbawiciel zdecydowałby w naszych skomplikowanych czasach.
Nasze "hosanna" śpiewane Zbawicielowi też niejednokrotnie zamienia się w złowrogie "ukrzyżuj", gdy Pan żąda od nas czegoś, czego nie rozumiemy, gdy dopuszcza sytuacje, przed którymi się bronimy, których chcielibyśmy uniknąć. Dlatego też czas, w który wchodzimy jest czasem szczególnej łaski, ale też szczególnej modlitwy i pokuty. Czasem, wynagrodzenia Panu i lekcją miłości, jaką daje nam Zbawiciel.

ks. Mirosław Matuszny
Temat: Od "hosanna" do "ukrzyżuj"

Piąta Niedziela Wielkiego Postu

07.04.2019, 09:28

zdjęcie niedostępne

J 8, 1-11
Słowa Ewangelii według Świętego Jana

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich.

Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: ?Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?? Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.

Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem". I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi.

Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku.

Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: "Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?" A ona odrzekła: "Nikt, Panie!" Rzekł do niej Jezus: "I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz".

Czwarta Niedziela Wielkiego Postu

31.03.2019, 10:07

zdjęcie niedostępne

Łk 15, 1-3.11-32
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: "Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi".

Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:

"Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: "Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada". Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie.

A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

Wtedy zastanowił się i rzekł: "Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników". Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca.

A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem".

Lecz ojciec powiedział do swoich sług: "Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się". I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: "Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego".

Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: "Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę".

Lecz on mu odpowiedział: "Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się"".


[1] 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 następna >>