19 Sierpień 2018, 19:56





Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

15.08.2017, 10:03

zdjęcie niedostępne

Św. German z Konstantynopola (?-733), biskup
Pierwsza homilia na Zaśnięcie Matki Bożej

„Wzięta do chwały nieba z duszą i ciałem” (Kolekta)


Żywa świątynio najświętszej boskości jedynego Syna, Matko Boża – naprawdę, powtarzam to z dziękczynieniem – twoje wniebowzięcie w żaden sposób nie oddaliło cię od chrześcijan. Ty żyjesz, nie podlegając zepsuciu, a jednak nie pozostajesz daleko od tego znikomego świata. Wręcz przeciwnie, jesteś blisko tych, którzy cię wzywają, a szukającym z wiarą pozwalasz się znaleźć. Słusznym jest, aby twój duch pozostał zawsze silny i żywy, a twoje ciało nieśmiertelne. Bo jakże rozkład ciała mógłby cię zmienić w proch – ciebie, która uwolniłaś człowieka od zepsucia śmierci przez Wcielenie twego Syna?...

Dziecko szuka i pragnie swej matki, a matka lubi przebywać ze swoim dzieckiem. Podobnie, skoro miałaś w twym sercu matczyną miłość do twojego Syna i Boga, to powinnaś móc powrócić do Niego, a Bóg, ze względu na miłość synowską wobec ciebie, słusznie mógł dać ci łaskę dzielenia Jego stanu. W ten sposób, martwa dla rzeczy przemijających, przeniosłaś się do przybytków nieprzemijających w wieczności, gdzie mieszka Bóg i odtąd dzielisz Jego życie...

Cieleśnie byłaś Jego mieszkaniem, a teraz On stał się miejscem twego spoczynku. „To jest miejsce mego odpoczynku na wieki” (Ps 132,14). Tym miejscem spoczynku jest ciało, które przybrał, wziąwszy je uprzednio od ciebie, Matko Boża – ciało, w którym, jak wierzymy, ukazał się obecnemu światu i ukaże w przyszłym, kiedy przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Skoro jesteś przybytkiem Jego wiecznego spoczynku, oddalił On od ciebie zepsucie i wziął cię do siebie, pragnąc zachować cię w swej obecności i miłości. Oto dlaczego przyznaje ci wszystko, o co poprosisz, jako matce troszczącej się o swoje dzieci, a wszystko, czego zapragniesz, On dokonuje z boską mocą – On, błogosławiony na wieki.

Uroczystość Patrona naszego kościoła i naszej parafii Świętego Rocha

13.08.2017, 10:18

zdjęcie niedostępne

Zapraszamy dziś na uroczystości odpustowe ku czci św. Rocha do kościoła parafialnego w Starych Budkowicach.
Suma odpustowa o godz. 11.00.


Św. Roch, z pochodzenia był Francuzem. Żył w XIV wieku.
0 Jego życiu dowiadujemy się z podań, niejednokrotnie legendarnych.
Urodził się w zamożnej rodzinie w Montpellier. Od młodości musiał odznaczać się wielką pobożnością. Zafascynowany, prawdopodobnie kultem św. Franciszka z Asyżu (który w tym czasie rozprzestrzeniał się w Europie) sprzedał odziedziczony po zmarłych rodzicach majątek, zaś uzyskane pieniądze rozdał ubogim w mieście.
Następnie wyruszył pieszo w pielgrzymkę do Rzymu.
Po drodze, w kilku miejscowościach, napotkał szerzącą się epidemię dżumy. Nie troszcząc się o własne bezpieczeństwo, opiekował się zarażonymi. Podobnie postępował, gdy po kilku latach wędrówki dotarł do Wiecznego Miasta. Również tam swoją pobożność ubogacał służąc ubogim i chorym. Jego postawa oraz dar uzdrawiania zjednały mu opinię świętego.
Gdy zaraza w Rzymie wygasła i miasto powróciło do normalnego życia, Roch postanowił powrócić do Francji.
W drodze powrotnej znów zastał epidemię dżumy – tym razem w Piacenza. Posługując zadżumionym, tym razem sam zaraził się tą chorobą. W poddaniu się woli Bożej, by nie zarazić innych, schronił się w pobliskim lesie. Według podania, wytropił go tam pies (w legendach nazywany Roszkiem). Po śladach psa odkrył Rocha właściciel pobliskiego gospodarstwa. Człowiek ten zabrał go do siebie i opiekował się nim aż do wyzdrowienia.
Wróciwszy do zdrowia, św. Roch udał się w dalszą podróż. Jednakże w przygranicznym miasteczku Angera aresztowano go pod zarzutem szpiegostwa. Następnie poddano torturom i uwięziono na ponad 5 lat. Wycieńczony chorobą i torturami zmarł 16 sierpnia około 1327 r., w wieku zaledwie 32 lat.
Według podań niektórych hagiografów, po Jego śmierci, na ścianie celi więziennej odkryto napis:

Panie, jeśli mam o co prosić, to spraw łaskawie,
aby dla zasług najukochańszego Syna Twego
został uleczony każdy, kto mnie
w zaraźliwej chorobie wezwie o pomoc.
Gdy rozpoznano, kim był nieznany więzień, ciało św. Rocha umieszczono w miejscowym kościele parafialnym, uznając go za męża świętego. Wkrótce jednak przeniesiono je do Wenecji.
Wraz ze śmiercią Rocha rozpoczął się jego kult jako patrona od zarazy. Szybko rozprzestrzenił się we Francji, zawędrował do Niemiec i Włoch. W Rzymie papież Aleksander VI wystawił ku czci Świętego kościół, a Pius IV ufundował szpital, powierzając go bractwu św. Rocha (1560).
Kult św. Rocha rozwijał się, gdy liczne epidemie dziesiątkowały ludność. Rozwojowi sprzjała również działalność franciszkanów, którzy uważali go za swojego tercjarza.
W Polsce św. Roch był czczony już w XV wieku i zapewne w tym czasie jego kult dotarł do Krakowa, gdzie obok św. Sebastiana stał się patronem chroniącym od zarazy. Stał się zatem św. Roch patronem chroniącym od wszelkich chorób i szczególnym opiekunem zwierząt domowych.

Święto Przemienienia Pańskiego

06.08.2017, 10:46

zdjęcie niedostępne

Ewangelia wg św. Mateusza 17,1-9.

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba oraz brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno.
Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło.
A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim.
Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: "Panie, dobrze, że tu jesteśmy; jeśli chcesz, postawię tu trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza".
Gdy on jeszcze mówił, oto obłok świetlany osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: "To jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie, Jego słuchajcie!"
Uczniowie, słysząc to, upadli na twarz i bardzo się zlękli.
A Jezus zbliżył się do nich, dotknął ich i rzekł: "Wstańcie, nie lękajcie się!"
Gdy podnieśli oczy, nikogo nie widzieli, tylko samego Jezusa.
A gdy schodzili z góry, Jezus przykazał im mówiąc: "Nie opowiadajcie nikomu o tym widzeniu, aż Syn Człowieczy zmartwychwstanie".

Siedemnasta Niedziela zwykła

30.07.2017, 11:00

zdjęcie niedostępne

Ewangelia wg św. Mateusza 13,44-52.

Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść: "Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.
Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł.
Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją".
Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju.
Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili.
Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych
i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Zrozumieliście to wszystko?" Odpowiedzieli Mu: "Tak".
A On rzekł do nich: "Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare".

Szesnasta Niedziela zwykła

23.07.2017, 10:47

zdjęcie niedostępne

Ewangelia wg św. Mateusza 13,24-43.

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: "Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli.
Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł.
A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast.
Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: "Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?"
Odpowiedział im: "Nieprzyjazny człowiek to sprawił". Rzekli mu słudzy: "Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?"
A on im odrzekł: "Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy.
Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza".
Inną przypowieść im powiedział: "Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli.
Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, jest większe od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki przylatują z powietrza i gnieżdżą się na jego gałęziach".
Powiedział im inną przypowieść: "Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło".
To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił.
Tak miało się spełnić słowo Proroka: "Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata".
Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie i prosili Go: "Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście".
On odpowiedział: "Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy.
Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego.
Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie.
Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata.
Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości,
i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.
Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!"


<< poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 [15] 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 następna >>