16 Lipiec 2019, 23:12





Trzydziesta druga Niedziela zwykła

06.11.2016, 10:11

zdjęcie niedostępne

Ewangelia wg św. Łukasza 20,27-38.

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go
w ten sposób: "Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: "Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat weźmie wdowę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu".
Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umarł bezdzietnie.
Wziął ją drugi,
a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci.
W końcu umarła ta kobieta.
Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę."
Jezus im odpowiedział: "Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą.
Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić.
Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.
A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzaku, gdy Pana nazywa "Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba".
Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją."

Uroczystość Wszystkich Świętych

01.11.2016, 10:03

zdjęcie niedostępne

Św. Ambroży (ok. 340-397), biskup Mediolanu, doktor Kościoła
Dobro śmierci

„Potem ujrzałem: a oto wielki tłum... z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem” (Ap 7, 9)


Umocnieni nauką [Pisma], idźmy bez obawy w stronę naszego Odkupiciela Jezusa, w stronę zgromadzenia patriarchów, ruszmy w stronę naszego ojca Abrahama kiedy nadejdzie dzień. Idźmy bez obaw w stronę zgromadzenia świętych, tego grona sprawiedliwych. Pójdziemy w stronę naszych ojców, tych, którzy nam przekazali wiarę; nawet jeśli brakuje nam dzieł, niech wiara nam pomoże, brońmy naszego dziedzictwa! Idziemy do miejsca, gdzie Abraham otwiera swe łono dla biednych, takich jak Łazarz (Łk 16, 19nn); tam spoczywają ci, którzy znosili ciężkie brzemię życia na tym świecie. Teraz, Ojcze, wyciągnij szeroko Twe ręce, aby przyjąć tych ubogich, otwórz Twe ramiona, zrób miejsce na Twym łonie aby przyjąć ich większą liczbę, bo liczni są ci, którzy uwierzyli w Boga...

Pójdziemy do raju radości, gdzie Adam, który niegdyś wpadł w zasadzkę łotrów, nie myśli o swych ranach, gdzie sam łotr korzysta ze swej części Królestwa niebieskiego (Łk 10, 30; 23, 43). Tam, gdzie żadna chmura, żadna nawałnica, żadna błyskawica, żadna wichura, ani ciemności, ani zmrok, ani lato, ani zima nie zaznaczą niestałości czasów. Ani zimno, ani grad, ani deszcz. Nasze małe słońce, księżyc i gwiazdy niczemu już się nie przysłużą; jedynie blask Boga zajaśnieje, bo On będzie jasnością wszystkich, to prawdziwe światło, które oświeca każdego człowieka, zajaśnieje dla wszystkich (Ap 21,5; J 1,9). Pójdziemy tam, gdzie Pan Jezus przygotował mieszkania dla swoich ubogich sług, żebyśmy byli tam, gdzie On jest (J 14, 2-3)...

„Ojcze, chcę, aby także ci, których mi dałeś, byli ze mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli moją chwałę” (J 17, 24)... Idziemy za Tobą, Panie Jezu; ale wezwij nas, bo bez Ciebie nikt się nie wzniesie. Ty jesteś drogą, prawdą i życiem (J 14, 6), możliwością, wiarą i nagrodą. Przyjmij nas, umocnij nas, daj nam życie!

Trzydziesta pierwsza Niedziela zwykła

30.10.2016, 10:38

zdjęcie niedostępne

Ewangelia wg św. Łukasza 19,1-10.

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto.
A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty.
Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu.
Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.
Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: "Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu".
Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany.
A wszyscy, widząc to, szemrali: "Do grzesznika poszedł w gościnę".
Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: "Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie".
Na to Jezus rzekł do niego: "Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama.
Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło".

Trzydziesta Niedziela zwykła

23.10.2016, 10:43

zdjęcie niedostępne

Ewangelia wg św. Łukasza 18,9-14.

Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść:
"Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik.
Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: "Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik.
Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam".
Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: "Boże, miej litość dla mnie, grzesznika".
Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony".

Dwudziesta dziewiąta Niedziela zwykła

16.10.2016, 10:35

zdjęcie niedostępne

Ewangelia wg św. Łukasza 18,1-8.

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni modlić się i nie ustawać:
"W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi.
W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: "Obroń mnie przed moim przeciwnikiem".
Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: "Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę,
to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie przychodziła bez końca i nie zadręczała mnie".
I Pan dodał: "Słuchajcie, co ten niesprawiedliwy sędzia mówi.
A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie?
Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?"


<< poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 [37] 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 117 118 119 120 121 122 123 124 125 126 następna >>