19 Październik 2018, 13:38





Święte Triduum Paschalne: Wielka Sobota - Wigilia Paschalna

26.03.2016, 09:33

zdjęcie niedostępne

Pokarmy wchodzące w skład święconki zawierają jaja (symboli nowego życia) w postaci kolorowych pisanek, kraszanek; baranka w specjalnych formach z chorągiewką z napisem Alleluja lub z czekolady, a symbolizującego zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa; sól kuchenną (która miała chronić przed zepsuciem); chleb, wędlinę, chrzan, pieprz, ciasta świąteczne (pascha, lub paska, niem. Osterbrot; nl. Paasbrood, wł. pane votivo).
Koszyczek, najczęściej z wikliny, przystraja się listkami bukszpanu.

Święte Triduum Paschalne: Wielki Piątek Męki Pańskiej

25.03.2016, 09:21

zdjęcie niedostępne


„Krzyż, drzewo życia”

Pośrodku Raju stało drzewo. Wąż się nim posłużył, aby zwieść pierwszych rodziców. Zauważcie jedną rzecz: aby oszukać człowieka, wąż wykorzystuje pewne uczucie, nierozłączne od jego natury. Tworząc człowieka, Pan wszczepił mu, poza ogólnym poznaniem świata, pragnienie Boga. Jak tylko demon odkrył to żarliwe pragnienie, powiedział człowiekowi: „Tak jak Bóg będziecie (Rdz 3,5). Teraz jesteście tylko ludźmi i nie możecie być zawsze z Bogiem; ale kiedy staniecie sie bogami to zawsze będziecie z Nim”. W ten sposób pragnienie dorównania Bogu skusiło kobietę..., zjadła owoc i podała go mężczyźnie... Ale potem „usłyszeli kroki Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie, w porze kiedy był powiew wiatru” (Rdz 3,8)... Niech będzie błogosławiony Bóg świętych, że odwiedził Adama wieczorem! I że odwiedza go jeszcze wieczorem, na krzyżu.

Bo dokładnie w chwili, gdy Adam zjadł, Pan cierpiał na krzyżu, w momentach naznaczonych grzechem i sądem, to znaczy między szóstą i dziewiątą godziną. W szóstej godzinie Adam zjadł, wedle prawa natury, a następnie się ukrył. A wieczorem Bóg przyszedł do niego.

Adam pragnął stać się Bogiem; pragnął rzeczy niemożliwej. Chrystus wypełnił to pragnienie. „Ty pragnąłeś – mówi – być tym, kim nie mogłeś; ale ja pragnę stać się człowiekiem i mogę. Pragnąłeś tego, co było ponad tobą, ja biorę to, co jest pode mną. Pragnąłeś stać się równy Bogu, ja chcę stać się równy człowiekowi... Chciałeś być Bogiem i nie mogłeś. Ja staję się człowiekiem aby uczynić niemożliwe możliwym.” Tak, to dlatego Bóg przyszedł, daje o tym świadectwo swoim apostołom: „Gorąco pragnąłem spożyć Paschę z wami”(Łk 22, 15)... Zszedł wieczorem i zawołał: „Gdzie jesteś ?”(Rdz 3,9)... Ten, który przyszedł cierpieć, jest tym samym, który zszedł do Raju.

Sewerian z Gabali (? – ok. 408), biskup w Syrii
Szósta homilia o stworzeniu świata, 5-6

Szósta Niedziela Wielkiego Postu. Niedziela Palmowa

20.03.2016, 09:39

zdjęcie niedostępne

Komentarz do Ewangelii
Św. Andrzej z Krety (660-740), mnich i biskup
Homilia na Niedzielę Palmową PG 97, 989-993

"Oto Król twój idzie do ciebie" (Za 9,9 ; Mt 21,5)

Chodźcie, wejdźmy razem na górę Oliwną, wyjdźmy na spotkanie Chrystusowi. Oto wraca dzisiaj z Betanii i zbliża się z własnej woli ku swoje świętej i błogosławionej Męce, aby doprowadzić do końca dzieło naszego zbawienia. A zatem idzie w kierunku Jerozolimy, ten, który przyszedł dla nas z nieba, aby nas spoczywających na samym dole, pociągnąć ku górze ze sobą, jak mówi Pismo "ponad wszelką Zwierzchnością i Władzą, i Mocą, i Panowaniem, i ponad wszelkim innym imieniem wzywanym" (Ef 1,21). Przychodzi jednak nie dla swojej chwały. Bowiem, jak mówi prorok, "nie będzie wołał ni podnosił głosu, nie da słyszeć krzyku swego na dworze" (Iz 42,2). Będzie cichy i pokorny, Jego wejście będzie pokorne...

Zatem, biegnijmy razem z nim, zmierzającym ku swej Męce. Naśladujmy tych, którzy wychodzą mu naprzeciw. Nie po to, by rzucać pod Jego stopy, tak jak to czyniono, gałązki oliwne, szaty lub palmy. To my sami musimy pochylić się przed Nim, na ile tylko potrafimy, z pokornym sercem i prawym duchem, aby przyjąć Słowo żywe (J 1,9), aby Ten, którego nie da się objąć mógł w nas znaleźć miejsce.

On z radością ukaże się nam w całej swojej łagodności, ten, który jest łagodny, który sięga ponad niebiosa (Ps 57,12), to znaczy ponad nasze poniżenie. Przychodzi, aby nam towarzyszyć, aby nas podnosić i prowadzić ku sobie przez słowo, jednoczące nas z Bogiem.

Piąta Niedziela Wielkiego Postu

13.03.2016, 10:09

zdjęcie niedostępne

Ewangelia wg św. Jana 8,1-11.

Jezus udał się na Górę Oliwną,
ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Wszystek lud schodził się do Niego, a On usiadłszy nauczał.
Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę którą pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego:
"Nauczycielu, tę kobietę dopiero pochwycono na cudzołóstwie.
W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co mówisz?"
Mówili to wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus nachyliwszy się pisał palcem po ziemi.
A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień".
I powtórnie nachyliwszy się pisał na ziemi.
Kiedy to usłyszeli, wszyscy jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta, stojąca na środku.
Wówczas Jezus podniósłszy się rzekł do niej: "Niewiasto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?"
A ona odrzekła: "Nikt, Panie!" Rzekł do niej Jezus: "I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz".

Czwarta Niedziela Wielkiego Postu -Laetare

06.03.2016, 10:18

zdjęcie niedostępne

Ewangelia wg św. Łukasza 15,1-3.11-32.

W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać.
Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: "Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi".
Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:
Powiedział też: "Pewien człowiek miał dwóch synów.
Młodszy z nich rzekł do ojca: "Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada". Podzielił więc majątek między nich.
Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie.
A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek.
Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie.
Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.
Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę.
Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie;
już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników.
Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go.
A syn rzekł do niego: "Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem".
Lecz ojciec rzekł do swoich sług: "Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi!
Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się,
ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się". I zaczęli się bawić.
Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce.
Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć.
Ten mu rzekł: "Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego".
Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu.
Lecz on odpowiedział ojcu: "Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi.
Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę".
Lecz on mu odpowiedział: "Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy.
A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się".


<< poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 [34] 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 71 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 115 116 następna >>