16 Sierpień 2018, 15:36





Trzecia Niedziela Wielkanocna

14.04.2013, 10:06

zdjęcie niedostępne

Ewangelia wg św. Jana 21,1-19.

Jezus znowu ukazał się nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób:
Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów.
Szymon Piotr powiedział do nich: "Idę łowić ryby". Odpowiedzieli mu: "Idziemy i my z tobą". Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili.
A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus.
A Jezus rzekł do nich: "Dzieci, czy macie co na posiłek?" Odpowiedzieli Mu: "Nie".
On rzekł do nich: "Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie". Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć.
Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: "To jest Pan!" Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę - był bowiem prawie nagi - i rzucił się w morze.
Reszta uczniów dobiła łodzią, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko - tylko około dwustu łokci.
A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb.
Rzekł do nich Jezus: "Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili".
Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć się nie rozerwała.
Rzekł do nich Jezus: "Chodźcie, posilcie się!" Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: "Kto Ty jesteś?" bo wiedzieli, że to jest Pan.
A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im, podobnie i rybę.
To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.
A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: "Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?" Odpowiedział Mu: "Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham". Rzekł do niego: "Paś baranki moje!"
I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: "Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?" Odparł Mu: "Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham". Rzekł do niego: "Paś owce moje!".
Powiedział mu po raz trzeci: "Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?" Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: "Czy kochasz Mnie?" I rzekł do Niego: "Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham". Rzekł do niego Jezus: "Paś owce moje!
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz".
To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to rzekł do niego: "Pójdź za Mną!"

Druga Niedziela Wielkanocna - MIŁOSIERDZIA BOŻEGO

07.04.2013, 09:50

zdjęcie niedostępne

Ewangelia wg św. Jana 20,19-31.

Było to wieczorem owego pierwszego dnia tygodnia. Tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Jezus wszedł, stanął pośrodku i rzekł do nich: "Pokój wam!"
A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana.
A Jezus znowu rzekł do nich: "Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam".
Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: "Weźmijcie Ducha Świętego!
Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane".
Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus.
Inni więc uczniowie mówili do niego: "Widzieliśmy Pana!" Ale on rzekł do nich: "Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę».
A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: "Pokój wam!"
Następnie rzekł do Tomasza: "Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym!"
Tomasz Mu odpowiedział: "Pan mój i Bóg mój!"
Powiedział mu Jezus: "Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli».
I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej książce, uczynił Jezus wobec uczniów.
Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.

WIELKANOC 2013

31.03.2013, 08:18

zdjęcie niedostępne

Oto dzień

„Oto dzień, który Pan uczynił: radujmy się zeń i weselmy” (Ps 118,24)... Jako chrześcijanie jesteśmy zrodzeni dla Królestwa Bożego, począwszy od naszego wczesnego dzieciństwa..., ale, choć rozumiemy tę prawdę i wierzymy w nią, to przychodzi ona nam z trudem i długie lata zajmuje nam zrozumienie tego przywileju. Nikt, rzecz jasna, nie pojmuje tego całkowicie... I, tego wielkiego dnia, dnia nad dniami, kiedy Chrystus powstał z martwych, oto jesteśmy jak małe dzieci... których oczy nie są zdolne zobaczyć, a serca zrozumieć, kim jesteśmy...

WSZYSTKIM PARAFIANOM
ORAZ DROGIM GOŚCIOM
SKŁADAMY SERDECZNE ŻYCZENIA
OBFITYCH ŁASK
ZMARTWYCHWSTAŁEGO PANA.

Pierwsza Niedziela Wielkanocna. Zmartwychwstanie Pańskie

31.03.2013, 08:14

zdjęcie niedostępne

Ewangelia wg św. Jana 20,1-9.

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień od niego odsunięty.
Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: "Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono".
Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu.
Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu.
A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.
Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna
oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu.
Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.
Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

Szósta Niedziela Wielkiego Postu. Niedziela Palmowa

24.03.2013, 13:07

zdjęcie niedostępne

„Hosanna! Błogosławione królestwo... które przychodzi!” (Mk 11,9-10)

Bracia, celebrujmy dzisiaj nadejście naszego Króla, wyjdźmy Mu naprzeciw, ponieważ On jest także naszym Bogiem... Wznieśmy do Boga nasze serce, nie gaśmy ducha, zapalmy radośnie nasze lampy, zmieńmy odzienie naszej duszy. Jak zwycięzcy weźmy do ręki nasze palmy i jak zwykli ludzie pozdrawiajmy Go z ludem. Razem z dziećmi śpiewajmy z sercem dziecka: „Hosanna! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!” ... Dokładnie dzisiaj wchodzi do Jerozolimy, na nowo szykuje się krzyż, akt oskarżenia Adama zostaje podarty, na nowo otwiera się raj, wprowadzony jest tam łotr, na nowo Kościół świętuje...

Nie przybywa w towarzystwie niewidzialnych mocy z nieba i zastępów aniołów; nie zasiada na wspaniałym i wyniosłym tronie, chroniony przez skrzydła serafinów, płomienny rydwan i stworzenia o licznych oczach, wprawiających w drżenie cudami i dźwiękiem trąb. Przychodzi ukryty w ludzkiej naturze. To przyjście dobroci, a nie sprawiedliwości, przebaczenia, a nie zemsty. Nie pojawia się w chwale swego Ojca, ale w pokorze swojej Matki. Prorok Zachariasz nam dawniej zapowiedział to przyjście; całe stworzenie wzywał do radości...: „Raduj się wielce, Córo Syjonu!” Tym samym słowem archanioł Gabriel zwiastował Dziewicy: „Wesel się...”. Tę samą wiadomość ogłosił Zbawiciel świętym niewiastom po zmartwychwstaniu...

„Wołaj radośnie, Córo Jeruzalem! Oto Król twój idzie do ciebie, na oślątku, źrebięciu oślicy”... Cóż to? Nie przychodzi w blasku, jak inni królowie. Przychodzi w postaci sługi, czułego oblubieńca, łagodnego baranka, rosy na runo, owcy prowadzonej na rzeź, niewinnego jagnięcia wydanego na ofiarę... Dzisiaj dzieci Hebrajczyków wybiegają Mu naprzeciw, ofiarując gałązki oliwne Temu, który jest miłosierny i, w radości, przyjmują z palmami zwycięzcę śmierci. „Hosanna! Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie!”


<< poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63 64 65 66 67 68 69 70 [71] 72 73 74 75 76 77 78 79 80 81 82 83 84 85 86 87 88 89 90 91 92 93 94 95 96 97 98 99 100 101 102 103 104 105 106 107 108 109 110 111 112 113 114 następna >>